Ekologiczna farma w środku miasta
Kogo dzisiaj dziwią kilkudziesięciopiętrowe wieżowce w centrach miast, zamieszkiwane przez rzesze ludzi? Można by powiedzieć – przyzwyczailiśmy się. W końcu mamy XXI wiek. Niesamowity rozwój technologiczny ostatnich dziesięcioleci, niesie ze sobą całe mnóstwo nowych możliwości, min. zamieszkiwania. Nieco gorzej sytuacja ma się z terenami zielonymi, parkami, miejscami do rekreacji.
Czy nie ma już miejsca na ekologię w mieście?
Pozostaje wybrać się na spacer do parku lub pojechać na działkę, poza miasto. Tak przecież robimy. Okazuje się, że może nie będzie to wcale konieczne. Może nigdzie nie będziemy musieli jeździć, by nacieszyć się odrobiną zieleni. Może wystarczy, że otworzymy drzwi swojego mieszkania. Proszę przyjrzeć się powyższej grafice. Jest to projekt – Dragonfly. (ang. ważka).
Ten gigantyczny wieżowiec miałby stanąć w Nowym Jorku, na Roosevelt Island. Takie jest założenie. Czy realne? Dlaczego nie. Cóż to za futurystyczny budynek można by rzec. Otóż, ta gigantyczna, 132 piętrowa budowla, przypominająca skrzydła ważki, to wieżowiec i farma jednocześnie.
Projekt zakłada możliwość rozmieszczenia 28 powierzchni rolniczych, pod uprawę warzyw, owoców, hodowlę zwierząt. Spokojnie można powiedzieć, że sporo tu miejsca na rolnictwo. Jeszcze bardziej zaskakuje przewidziane w projekcie, poza oczywiście miejscami na powierzchnie mieszkalne, miejsce na powierzchnie produkcyjne, sady, laboratoria naukowe, a także powierzchnie rekreacyjne.
Pomysł, w iście futurystyczny sposób, uwzględnia również ekologię. Wspomnę jedynie, o takich zagadnień, jak: wykorzystywanie biologicznych odpadów, wykorzystywanie deszczówki, samowystarczalność energetyczna, poprzez wykorzystanie elektrowni wiatrowych i paneli słonecznych. Naprawdę ciekawy pomysł. Zmusza do myślenia. Ukazuje jak bliska jest granica między tym, co realne, a tym, co zmyślone, fantastyczne. Na stronie internetowej, Vincenta Callebauta poza opisanym projektem, Dragonfly, znajduje się całe mnóstwo zaskakujących pomysłów.
Zatrzymując się na chwilę, przy opisywanym projekcie – Dragonfly, można stwierdzić, że ekologiczna farma w środku miasta, przestała być pojęciem fantastycznym. Jak wspomniałem, by nacieszyć się przyrodą czy też skorzystać z rekreacji na łonie natury, wystarczy, jak uwzględnia projekt, otworzenie drzwi i wyjście na tzw. klatkę schodową czy też korytarz. Mam nadzieję, że pomysł się przyjmie. Ciekawi mnie, co Państwo myślą na ten temat.
Fantastyka czy niedaleka rzeczywistość?
Trackbacks
Brak komunikatu dla tego artykułu.






Komentarze
Brak komentarza dla tego artykułu.